wtorek, 1 lipca 2014

1 rozdział ♥

To właśnie dzisiejszego dnia Valencia kończyła szesnaste urodziny. Tak z utęsknieniem czekała na ten dzień. Jeszcze dwa dni i rozpoczną się egzaminy sprawnościowe do żeńskiej drużyny Fc Barcelony. Jednak jedna rzecz stała na drodze do spełnienia tego marzenia, mama a właściwie jej uporczywe zakazy gry w piłkę , co dopiero wiązania z nią dalszej przyszłości. Valencia postanowiła że na razie swoje plany przemilczy, ponieważ bała się reakcji matki. Chociaż szesnaste urodziny wiązały ze sobą tak długo oczekiwane piękne chwile to znalazły się także te złe. Matka Valencii obiecała sobie w duchu że gdy jej córka skończy szesnaste urodziny będzie musiała wybrać pieniądze, sławe, i modeling, dziewczyna bardzo dobrze o tym wiedziała lecz nie przyjmowała tego do wiadomości. Valencia nie urządzała hucznych urodzin , zaprosiła tylko garstkę osób z którymi miło spędziła wieczór. Kolejne dwa dni minęły na rozmyślaniu i przwidywaniu możliwych sytuacji które moga wydarzyć się na stadionie. Zaczął się wtorek , Valencia nastawiła budzik na szóstą rano aby dobrze się przygotować , ponieważ już o dziewiątej musiała być na Camp Nou. Wzięła poranny prysznic , ubrała niebieskie spodnie od dresów i białą bokserke, po czym związała długie blond włosy w warkocz. Nie musiała się tłumaczyć mamie gdzie idze bo ta już od siódmej pracowała nad nową reklamą marki ubrań. Do Camp Nou szło się około 20 minut . Na stadionie czekały już kandydatki do egzaminów. Valencia po prostu weszła na stadion wzięła piłkę i czuła jak biega podczas meczy, strzela gole i co najważniejsze że matka jest z niej dumna i zmienia zdanie na temat piłki nożnej. Dziewczyna spojrzała na trybuny a na nich siedział nie kto inny jak Marc Bartra i Alexis Sanchez. Dostała oczopląsów i myślała że to tylko jej wyobraznia płata figle. Marc był jej największym idolem , kochała jego gole i oczy , na jej ścianie wisiały dziesiątki plakatów z jego podobizną , tu nagle Marc przychodzi aby pooglądać jak gra . Podążała za nim wzrokiem a on ukradkiem spoglądał na nią. Wreszcie przyszedł czas na rozpoczęcie egzaminu . Dziewczęta biegały z piłką , wykonywały ćwiczenia i grały mecze , te 3 godziny minęły Valencii w mgnieniu oka. Wydawało jej się że jest o niebo lepsza niż zwykle tylko dlaczego?. Co dawało jej ten power do gry, lub kto ?. Po zakończeniu treningu Valencia jeszcze chwilę została na Camp Nou, zawsze imponował ją widok tego jakże pieknego stadionu. Gdy siedziała wpatrzona w murawe poczuła że ktoś siada obok.
- Cześć, jestem Marc - powiedział uśmiechnięty szeroko piłkarz.
Valencia wpatrywała się w niego jakby zobaczyła ducha.
- Hej, nazywam się Valencia- wydusiła cicho , w ciągłym niedowierzaniu.
- Widziałem jak grasz , jesteś naprawdę dobra, idealna dziewczyna do drużyny - powiedział z zachwytem Marc.
-jejku dziękuję, to bardzo miłe z twojej strony że tak uwarzasz- mówiła to patrząc na jego duże zielone oczy i czuła się jak w najpiekniejszym śnie.
Do rozmawiających Valencii i Marca podszedł Alexis z wysoką brunetką o falowanych włosach.
- Hej jestem Alexis , a to moja dziewczyna Ama - wyciągnął rękę do Valencii
- Hej jestem Valencia- uśmiechnęła się grzecznie.
-Alexis my się już znamy z Valencią - odparła Ama
-A no tak przecież też brałaś udział w egzaminach, taki talent to rzadkość wśród dziewczyn- Wesoło powiedziała Valencia lekko oszołomiona spoglądającymi na nią piłkarzami.
- A więc Valencio...- zaczął Marc - może w ramach tego że tak dobrze grałaś i ogłoszenie tego że się dostałaś to czysta formalność , umówilibyśmy się na spacer i kolację
- Bardzo chętnie - zarumieniona Valencia puściła oczko do Marca .
- a więc masz mój numer - podał jej karteczke jakby przewidział to spotkanie
- dziękuję, ja lecę to dooo.... jutra ! - krzyknęła dziewczyna i powoli zaczęła wstawać.
Pożegnali się i Valencia opuściła stadion w wielkim szoku i podekscytowana jutrzejszym dniem .
























Przepraszam że tak mało zaskakujących scen , postaram się wzbogacić to w nastepnym rozdziale ♥
Pozdrowienia dla Amy dziewczyny Alexisa :D
No i zapraszam do komentowania i oceniania mojego rozdziału ;*






7 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ♥
    Czekam na następny :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie zaczęłaś bloga. Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Oesu <3 cudooooo *.* kiedy kolejny :')

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie to zaczęłaś :D
    Czekam na nesta i zapraszam do siebie na swoje wypociny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownyyy.. *_* Czekam na następny pisz szybko jak najszybciej idzie :)
    A informuj mnie tu-
    http://ask.fm/blaugranaFcBarcelona

    OdpowiedzUsuń
  6. hsguwbjwbdjudhs mój Alexis Jezu *______*
    dziękuję <333
    Cudowny, super itd., itp., tylko troszkę króciutki :(
    ale kocham bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię jej mamy :/ wredna baba, coś czuję że kiedyś będzie z nią zadyma :D
    Jeju, dostać numer od Bartry .. i jeszcze spacer i kolacja .. spełnienie marzeń <3333
    lecę czytać następny <3

    OdpowiedzUsuń