wtorek, 29 lipca 2014

4 rozdział ♥

Rano Marc odwiózł Valencie do domu. Dziewczyna postanowiła że sama porozmawia z mamą , nie chciała żeby Marc był świadkiem ich kłótni która jak twierdziła Valencia była nieunikniona. Mama nie widziała także że jej córka spotyka się z piłkarzem i postanowili  narazie zachowac to dla siebie.
- trzymaj sie kochanie, będzie dobrze tylko sie nie denerwuj - powiedział i pocałował ją czule - tylko nie zapomnij że przyjeżdżam po Ciebie o 18
- Okey , spróbuje to jakos załatwic , do zobaczenia
- pa księżniczko
Pożegnali sie i  Marc odjechał w szybkim tępie. Valencia powoli otworzyła drzwi do domu a po tym co zobaczyła zrobiło jej sie przykro. W salonie  siedziała jej mama w ręku trzymała zdjęcie swojej córki z mężem, patrzyła w nie bez mrugania i pojedyńcze włzy spływały po jej policzkach. Dziewczyna usiadła obok niej bez słowa.
- Przepraszam - wykrztusiła mama
- Chciałaś dobrze
- Myslałam tylko o sobie , ale teraz wiem że to nie ma sensu, masz swoje zainteresowania, ja swoje i niech tak zostanie - objęła córke- Mam dla Ciebie prezent- wyjęła ładnie zapakowane pudełko.
Po otwarciu Valencia zobaczyła koszulke jej ukochanego klubu z Nazwiskiem Bartra i numerem 15, lekko zdziwiona podziękowała mamie i ją przytuliła, choc miała jeszcze jedno pytanie.
- Mamo czy nazwisko które wybrałas na koszulce było przypadkowe ?
- Oczywiście że nie, wiem że Marc to twój ulubiony piłkarz, często o nim mówiłaś.
- A no tak , rzeczywiście - dodała lekko zmieszana - będę się zbierała bo jestem umówiona.
Poszła do swojego pokoju uczesała, ubrała i zorientowała sie że zostało jej 5 minut .
Marc podjechał po nią i postanowił jeszcze raz zabrac ją na Camp Nou. Choc było pózno spycjalnie dla niego zgodzili się pózniej zamknąc obiekt. Gdy weszli na murawe Valencia zobaczyła kilkadziesiąt fajerwerek ułożonych w serce i jej imię. Marc zabrał ja na trybuny gdy na boisko wybiegli piłkarze i zaczęli odpalac fajerwerki. Widok był nieziemski, dziewczyna nie mogła oderwac oczu.
- Marc, ja niewiem co powiedziec - powiedziała z wielkim uśmiechem na ustach
- Nic nie mów tylko mnie pocałuj
Valencia objęła chłopaka i bardzo czule pocałowała raz , drugi , trzeci, aż w końcu na trybuny przyszli piłkarze.
- I jak podobało sie - spytał Gerard Pique
- To było cudowne , dziękuję - odpowiedziała dziewczyna
- Chłopaki możecie zostawic nas samych ? - spytał Marc
Piłkarze odeszli.
- Spójrz na środek stadionu, pamiętasz jak wspominałas że chciałabys zostac tu na noc ?
Na murawie stało wielkie łóżko całe w miekkich piórach.  Valenci otworzyła szeroko oczy, złapała Marca za ręke i zeszła z trybun na boisko. Oboje połozyli sie na łóżku i rozmawiali do nocy
- Jutro zabieram cie do moich rodziców - powiedział Marc
- Mówiłeś im o nas ?
- Jeszcze nie , ale chce żeby wiedzieli z kim spędzę resztę życia - przytulił ją i pocałował.
zasnęli, wtuleni do siebie. Valencia jeszcze nigdy nie była taka szczęśliwa wiedziała że zrobi wszystko żeby Marc był obok niej.

































Pomysł na ten rozdział dała mi Kasia , która jest genialna ♥ i bardzo bardzo bardzo jej dziękuję :)))
 Zapraszam do komentowania i oceniania :)


10 komentarzy:

  1. Zapraszałaś, więc jestem :)
    Nadrobiłam cały blog, muszę przyznać, że jest świetny.. gdyby jeszcze tylko rozdziały były dłuższe byłoby idealnie :)
    Marc taki mmmm <3
    Ciekawe jak będzie na spotkaniu z rodzicami ;)
    Czekam na nn ;*
    Zapraszam do mnie: natalia-fcb-love-life-story.blogspot.com
    komentarz i opinia mile widziana :)
    Buziaki! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz dłuższe proszę Cię XD
    Napisałabym, że jest beznadziejny, ale nie będę kłamać XD
    Rozdział świetny <3
    Czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny blog Marc taki Aw... *_*
    Wogóle to łóżko cały pomysł BAJKA <3
    Czekam na nowy rozdział z niecierpliwością. A pisz dłuższe :*
    Zapraszam do mnie:
    alexisandnela.blogspot.com
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kapitalny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział !
    Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie słodki <3
    Marc <333
    Czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny ten rozdział, taki słodki Marc i taki romantyczny ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Marc jaki kochany jejku <3
    Pisz dłusze błagaaaam :c

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń