piątek, 25 lipca 2014

3 rozdział ♥

- Valencio, pora wstawac - powiedziała z przepełnionym dumą uśmiechem mama. - Zabieram cię na casting do najnowszej prezentacji kolekcji stroi kąpielowych  Stelli McCartney.
- Mamo naprawde musze ? - wydusiła w części nieprzytomna jeszcze dziewczyna. - wolałabym przejśc sie na stadion.
- Valencio przestań, wiesz że nie lubie kłócic sie na temat tak bezużyteczny jak piłka nożna , wstawaj bo za pół godziny wyjeżdżamy czy ci się to podoba czy nie. - powiedziała doniosłym i oburzonym głosem matka Valenci po czym wyszła z pokoju.
Dziewczyna niewiele myśląc aby nie zrobic matce przykrości postanowiła że wezmie udział w jednym castingu. Ubrała się , zjadła śniadanie i pojechała z mamą do największej w hiszpanii agencji modelek. Mieściła sie ona w Barcelonie więc jazda trwała około 15 minut. Po wejściu do budynku dziewczyna zobaczyła dziesiątki dziewczyn z idealną opalenizną nienaganną sylwetką , makijażem od najlepszych kosmetyczek w kraju. Lecz nie czuła sie inna , stwierdziła że każdy ma sowje pasie więc uszanowała też ich miłośc do modelingu. Stylistki dały jej od razu strój najbardziej odpowiedni do jej wyglądu i kazały przymierzyc , następnie umalowały ją , uczesały i tak Valencia stanęła na wybiegu przed trójką jurorów. Czuła się nieswojo, nie podobało jej się chodzenie półnagim w tą i spowrotem ze szcztucznym uśmiechem , chciała już wrócic do domu. Nadszedł czas gdy miało okazac sie kto dostanie kontrakt  i wyjedzie do Paryża na pół roku i prezentowac stroje na największym na świecie wybiegu. Dla Valenci był to tylko stracony czas, ona nie myślała nawet o wyjezdzie była pewna że i tak jest milion innych , ładniejszych dziewczyn któe na to zasługują.
- A kontrakt i wyjazd do Paryża otrzymuje Valencia Moreno , gratulacje - ogłosił przewodniczący jurorów
- Córciu wygrałas tak się cieszę zostaniesz najlepszą modelką na świecie - wykrzyknęła mama Valenci która nigdy nie byłą jeszcze tak dumna z córki.
Lecz Valencia nie odezwała sie ani słowem. Juror podał jej ręke i zaczął gratulowac kiedy dziewczyna odwróciła się i uciekła. Przerażona wybiegła i wyjęła telefon. Szybko wybrała numer Marca i zadzwoniła.
- Hej Valencio, skarbie - odezwał sie głos Marca w telefonie
- Marc stało sie coś okropnego , prosze przyjedz po mnie pod agencje modelek i to szybko
- Już jade.
Dziewczyna nie czekała 5 minut Marc już był na miejscu. Wysiadł z samochodu i mocno przytulił Valencie , dziewczyna czuła się okropnie i nie chciała wracac do domu więc Marc zabrał ją do siebie. W domu usiedli przy herbacie i zaczęli rozmawiac o tym co sie wydarzyło.
- Dlczego poszłas na ten casting skoro wiedziałas że to może sie tak skończyc ? - zapytał zatroskany chłopak
- Nie chciałam zrobic przykrości mamie, a pozatym byłam pewna że są ładniejsze dziewczyny z lepszą osobowością które na to zasługują - odparła smutno
- Przecież wiesz że jesteś najmądrzejsza i najpiękniejsza - delikatnie ją pocałował i przytulił
- Więc co ja teraz zrobie ?
- Porozmawiaj z mamą , przecież nie może cie zmusic do czegos czego nie chcesz
- Wiesz masz racje , ona powinna wkońcu pogodzic sie z tym że nie zawsze będe robiła to czego ona chce.
- Chodzmy już spac , jutro pojedziemy do Ciebie i wszystko uzgodnimy z twoja mamą.
- Dziękuję Marc , że mnie tak wspierasz, co ja bym bez Ciebie zrobiła- pocałowała go a on odwazajemnił pocałunek.
Rozmawiali jeszcze przez pewien czas, aż w koncu zasnęli .Valencia nie była pewna czy jej mama zrozumie jej pasje i skończy narzucac jej swoje zasady.















Przepraszam że taka przerwa w pisaniu ;c jakos nie miałam czasu ale teraz postaram się to nadrobic ♥ , myślę że podoba sie wam ten rozdział :) , już niebawem następny :) zachęcam do komentowania i wyrażania swojej opini ;* ♥













6 komentarzy: